Cenię mężczyzn, którzy mają mózg, klasę, wysoki poziom samoświadomości i rozumieją, że być mężczyzną znaczy służyć kobiecie. Resztą gardzę, więc darujcie sobie pisanie. Ci, którzy myślą, że służyć znaczy wypiąć swoje tłuste dupsko i nękać mnie wiadomościami o tym, jak to chcielibyście, żebym was - najlepiej - charytatywnie wyruchala, tym bardziej zapraszam wypierdalać. Nie macie wartości ani ni...