Nie mieszam w Kielcach, tylko na wsi niedaleko miasta, jestem tu z czystej ciekawości, nie chcę się spotykać. Po rozwodzie, prowadzę małe gospodarstwo i pracuję na etacie, zwykła, przeciętna kobieta, nie jestem super laska, na ulicy się nie obejrzysz. Kiedyś byłam szalona, później po ślubie trochę mniej, ale święta nie jestem